Przy zakładaniu start-upu, poza pomysłem, najważniejszą rzeczą jest właściwy wybór formy działalności firmy. Wybór złej formy, niedostosowanej do profilu działalności firmy, może w przyszłości znacząco utrudnić rozwój start-upu lub nawet uniemożliwić pozyskiwanie inwestorów, zaś jej zmiana na późniejszym etapie często jest kosztowna i powoduje wiele utrudnień.
To jaką formę wybrać dla start-upu?
Na to pytanie niestety nie ma jednej dobrej odpowiedzi. Każdy start-up ma inną specyfikę, zależną od ilości założycieli, ich ról w firmie czy profilu jej działalności. Inna forma będzie optymalna dla informatyka z genialnym pomysłem, inna dla tego samego informatyka, ale z inwestorem, który uwierzył w ten pomysł i chce w niego zainwestować, jeszcze inna dla grupy kolegów ze studiów, którzy chcą stworzyć coś nowego. Co więcej różnica może też wynikać z samego pomysłu – pomysł na stworzenie gry na telefon jest o wiele mniej ryzykowny, kosztowny i wymaga mniej formalności niż pomysł na drukowanie sprzętu medycznego na drukarkach 3D. Jest też kwestia zaufania – rodzina zakładająca firmę prawdopodobnie będzie potrzebowała mniej zabezpieczeń niż informatyk, który dopiero co poznał bogatego inwestora.
W takim razie jakie są możliwe formy?
Prawo polskie wyróżnia 7 różnych spółek (8 od marca 2021). Od najprostszej, spółki cywilnej, do najbardziej sformalizowanej, czyli spółki akcyjnej. Tymi spółkami są:
- Spółka cywilna – najprostsza z możliwych spółek. Jej prostota jest jej podstawową zaletą – nie wymaga rejestracji i można ją zawrzeć najprostszą umową na piśmie. Nie wymaga nawet żadnego wnoszonego kapitału. Niestety, jako jedyna spółka, nie ma osobowości prawnej (co oznacza, że sama spółka nie może np. zawrzeć umowy – muszą to robić na własny rachunek jej wspólnicy). Co więcej, aby prowadzić w tej formie działalność gospodarczą (do czego każdy start-up dąży – przecież kiedyś trzeba zacząć zarabiać na swoim genialnym pomyśle) jako przedsiębiorcy muszą być zarejestrowani sami wspólnicy. Taka spółka w żaden sposób nie zabezpiecza wspólników w razie niepowodzenia przedsięwzięcia – jej wspólnicy za długi odpowiadają całymi swoimi majątkami!
- Spółka jawna – najprostsza ze spółek prawa handlowego. Do jej założenia także wystarcza zwykła umowa, jednak sama spółka musi być zarejestrowana w Krajowym Rejestrze Sądowym. Zaletą tego jest fakt, że spółka może zawierać umowy we własnym imieniu i sama jest przedsiębiorcą – jej wspólnicy nie muszą być zarejestrowani. W odróżnieniu od spółki cywilnej ma też swój majątek, odrębny od majątku jej wspólników. Jej prostota, podobnie jak w przypadku spółki cywilnej jest jej największą zaletą. A co jest jej największą wadą? Nieograniczona odpowiedzialność. Początkowo, w razie niepowodzenia, długi będą egzekwowane z majątku spółki, jednak jeśli go nie wystarczy, wierzyciele będą mogli sięgnąć do kieszeni wspólników!
- Spółka partnerska – jest to specjalna spółka powołana do wykonywania jednego z zawodów, które są wymienione w art. 88 Kodeksu Spółek Handlowych. Jako że nie są to typowe działalności, które wykonują start-upy pominiemy tutaj dokładniejszy opis tej spółki.
- Spółka komandytowa – Ta spółka może być uznana za najprostszy ze sposobów „wpuszczenia” inwestora do firmy. Składa się z dwóch typów wspólników – komandytariuszy i komplementariuszy. Komplementariusze działają jak w spółce jawnej, reprezentują i prowadzą spółkę. Niestety odpowiadają za długi spółki, podobnie jak w przypadku spółki jawnej – jeśli od spółki nie da się wyegzekwować spłaty długów można ją egzekwować od komplementariuszy. Komandytariusze, zwykle są nimi inwestorzy, to wspólnicy, którzy co do zasady nie prowadzą ani nie reprezentują spółki. Ich wkładem są pieniądze wnoszone do spółki. Ich odpowiedzialność jest jednak ograniczona do wysokości sumy komandytowej, którą deklarują i zwykle od razu wnoszą przy wejściu do spółki. Można, w dużym uproszczeniu, uznać, że odpowiadają do wartości swojej inwestycji w firmę. Jeśli od spółki nie da się wyegzekwować spłaty długów nie można ich egzekwować od komandytariusza. Nie może on jednak odzyskać swojego wkładu do spółki.
- Spółka komandytowo-akcyjna – jest bardzo podobna do komandytowej, jednak zamiast komandytariuszy występują w niej akcjonariusze, którzy nie odpowiadają za długi spółki. Spółka emituje akcje i sprzedaje je akcjonariuszom. Jest dobrym wyborem, gdy do spółki ma zamiar wejść więcej inwestorów. Wadą jest konieczność wniesienia minimalnego kapitału w wysokości 50.000 zł.
- Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością – pierwsza ze spółek kapitałowych. Żaden wspólnik nie odpowiada za długi spółki (w przypadku niepowodzenia przedsięwzięcia długów nie można egzekwować od wspólników). Jest świetnym wyborem dla przedsięwzięć o większym ryzyku. Kapitał niezbędny do wniesienia jest też stosunkowo niski – 5.000 zł. Jej wady? Większe skomplikowanie jej księgowości i działalności. Musi być ponadto zawiązana u notariusza.
- Spółka akcyjna – podobna do spółki z ograniczoną odpowiedzialnością, jednak bardziej skomplikowana. Spółka akcyjna emituje akcje, które, przy dopełnieniu dodatkowych formalności, mogą być oferowane na giełdzie papierów wartościowych. Jej działalność jest najbardziej skomplikowana (np. przez konieczność powołania Rady Nadzorczej), a minimalny kapitał wynosi 100.000 zł. Ten rodzaj spółki jest dobrym wyborem w najpóźniejszej fazie rozwoju firmy.
- Od marca 2021 r. wchodzi też w życie tzw. prosta spółka akcyjna. Docelowo ma to być rozwiązanie dostosowane właśnie do start-upów, które łączy prostotę i niskie koszty założenia spółki jawnej z bezpieczeństwem i możliwościami spółki akcyjnej. Nie wiemy jeszcze, jednak, czy będzie to działać w praktyce tak jak jest to założone.
Gdy już krótko wypisaliśmy podstawowe informacje o możliwych spółkach zastanówmy się, na którą możliwość się zdecydować.
Na początek trzeba zastanowić się, czy w ogóle potrzeba spółki? Pojedynczy informatyk z pomysłem na aplikację może na początek pracować sam, rejestrując się tylko jako jednoosobowa działalność gospodarcza. Potem, w miarę rozwoju firmy może rozpocząć współpracę z innymi w postaci spółki cywilnej lub zakładając inną spółkę.
Przede wszystkim, spółki osobowe (czyli sp. jawna, partnerska, komandytowa i komandytowo-akcyjna) są najlepsze dla przedsięwzięć o mniejszym ryzyku, ponieważ w razie niepowodzenia pozwalają na ściąganie długów z ich wspólników. Będą najlepsze do rozpoczęcia działalności np. przy tworzeniu prostych aplikacji, które raczej nie mają potencjału do spowodowania dużych długów. Ich niskie skomplikowanie i koszty działalności sprawią, że wasza firma nie będzie „duszona” przez natłok formalności i kosztów w początkowym okresie funkcjonowania. Wśród nich spółka komandytowa i komandytowo-akcyjna są bardzo dobrym rozwiązaniem, gdy do firmy chce wejść inwestor. Inwestorzy nie muszą martwić się odpowiedzialnością za długi w razie porażki, a wciąż mogą być wspólnikami i czerpać korzyści z przedsięwzięcia. Dodatkową zaletą tych spółek jest to, że ponieważ inwestor nie prowadzi spraw spółki nie będzie ingerować w jej prowadzenie. Z tego powodu spółki te są idealne dla rodzinnych przedsięwzięć, które jednak muszą zostać dokapitalizowane. Zakładając spółkę osobową trzeba liczyć się z tym, że w przyszłości, gdy przedsięwzięcie się rozwinie, trzeba będzie ją przekształcić w spółkę kapitałową (opisane poniżej). Nie jest to jednak wada, a normalna konsekwencja rozwoju firmy.
Spółki kapitałowe (spółka z ograniczoną odpowiedzialnością i akcyjna) są dobre dla późniejszych faz rozwoju firmy oraz dla przedsięwzięć o większym ryzyku. Jeśli projekt, w razie niepowodzenia, może przynieść duże straty (przykład drukowania sprzętu medycznego – niepowodzenie może zakończyć się koniecznością zapłacenia dużych kar lub odszkodowań), to lepiej zabezpieczyć się zakładając jedną z tych spółek. Ich podstawową zaletą jest fakt, że długi można egzekwować z majątku spółki, a nie można z majątków wspólników. To oznacza, że potencjalne niepowodzenie nie zakończy się koniecznością płacenia potężnych kar przez samych wspólników. Niestety za ograniczenie ryzyka trzeba zapłacić. Spółki te są ciężkie do prowadzenia, wymagają dochowywania wielu formalności. Na początku działalności może to ograniczać spółkę – czas i środki, które mogłyby zostać przeznaczone na rozwój firmy są wykorzystywane na samo utrzymanie spółki.
Ważne jest, żeby wybierając spółkę nie kierować się tylko początkowymi kosztami. Źle wybrana forma działalności może blokować potem rozwój spółki czy wejście do niej inwestorów. Wybierając ją trzeba więc mieć na uwadze jaki jest cel firmy. Pamiętać należy również o konieczności zabezpieczenia swoich interesów – każdy projekt może się nie udać, należy więc być tak zabezpieczonym, żeby ewentualne niepowodzenie nie zrujnowało wspólników.
Na koniec należy wspomnieć, że spółka spółce nie równa. Sposób jej działania jest zależny od postanowień umowy (lub statutu) spółki, ustalanych już na etapie jej zakładania. Źle napisana umowa (lub statut) będzie utrudniał spółce bieżące funkcjonowanie lub niedostatecznie zabezpieczał wspólników. Dlatego też przy zakładaniu spółki trzeba rozważyć w jaki sposób mają wyglądać relacje między wspólnikami. Najlepiej też skorzystać z pomocy prawnika, który doradzi wybór formy działalności i napisze umowę (lub statut) spółki najlepiej dostosowaną do przedsięwzięcia i relacji między wspólnikami. Uzyskanie profesjonalnej pomocy na tym etapie może oszczędzić wspólnikom dużo problemów na dalszych etapach działalności, które mogą realnie zagrozić przyszłości start-upu.


